Rozważania niedzielne
- Szczegóły
- Kategoria: Rozważania niedzielne
Podstawowym elementem służby w tworzeniu wspólnoty Kościoła jest postawienie Boga na pierwszym miejscu. Nie zawsze dzieje się to natychmiastowo. Wspaniałe świadectwo poszukiwania w wierze może stanowić życie św. kard. Johna Henry’ego Newmana. Jak powiedział o nim papież Paweł VI, Newman „był przeświadczony o tym, że przez całe życie z wiarą i pełnym oddaniem szedł za światłem prawdy, stając się coraz jaśniej świecącą latarnią morską dla wszystkich, którzy dzisiaj, pośród niepewności świata – świata, jaki on w sposób proroczy przewidział – pragną niezawodnej orientacji i pewnego przewodnictwa”.
Kolejnym elementem służby w tworzeniu wspólnoty Kościoła jest pokora, która stanowi fundament życia duchowego. Człowiek pokorny uznaje, że Bóg jest wszystkim i że wszelkie dobro pochodzi od Niego. Św. Teresa z Avila, hiszpańska mistyczka i doktor Kościoła, obrazuje rolę pokory alegorią wziętą z gry w szachy. Żeby wygrać partię w szachy, trzeba najpierw umieć ustawić figury i piony na szachownicy, a potem umiejętnie nimi manewrować. Teresa umie grać w szachy i dlatego wie, że spośród figur najważniejsza w grze jest królowa, inne figury i pionki pomagają jej tylko. Królowa (hetman) z gry w szachy jest właśnie obrazem pokory! Inne zalety i sprawności będą jej pomagać. Jest to niezwykła sprawność, ale tylko dla Boga i dla tych, którzy poznają prawdę o Nim. Dla pozostałych pokora to coś dziwnego, nienormalnego, wręcz odpychającego. Św. Teresa daje taki oto przepis na pokorę: poznaj dwie prawdy: o sobie – że jest w tobie także zło, i o Bogu – że On ciebie takim kocha.
- Szczegóły
- Kategoria: Rozważania niedzielne
Warto zastanowić się, na czym polegał grzech bogacza? Nie wystarczy powiedzieć, że był złym człowiekiem, bo Jezus nic o tym nie mówi. Nie wspomina również o tym, że bogacz dręczył fizycznie Łazarza, że mu dokuczał, że z niego kpił, że go obrażał. Nic z tych rzeczy. Bogacz nie dostrzegał Łazarza, bo przed swoimi oczyma miał parawan bogactwa, który uczynił go ślepym, nieczułym i obojętnym na los potrzebującego. Dopiero w otchłani „podniósł oczy, ujrzał z daleka Abrahama i Łazarza na jego łonie”. Dopiero tam „podniósł oczy”, „ujrzał”, ale tym razem „z daleka”. I było już na to zdecydowanie za późno.
- Szczegóły
- Kategoria: Rozważania niedzielne

W dniu dzisiejszym, kiedy myślimy o krzyżu, najważniejsze jest pytanie: czym dla mnie osobiście jest krzyż Jezusa? Czy jest dla mnie jedyną drogą do zbawienia? Czy też żyję w iluzji, że można się zbawić bez krzyża, w jakiś inny sposób? A przecież innego sposobu nie ma. Dzisiaj, w czasach, gdy niektórzy włodarze miast wydają nakazy zdejmowania krzyży z przestrzeni publicznej w imię tzw. neutralności światopoglądowej, to pytanie staje się jeszcze bardziej aktualne.
Bo nie istnieje coś takiego jak światopogląd neutralny. Człowiek zawsze dokonuje jakiegoś wyboru: albo zdejmie krzyż, albo go zawiesi – i w tym wyborze nie ma neutralności. Albo mamy ścianę, na której wisi krzyż, albo ścianę, z której krzyż został zdjęty. Żadna z tych opcji nie jest obojętna.
„Przyjmując krzyż” lub „odrzucając go”, zawsze dokonuję wyboru – który kiedyś przełoży się na ten najważniejszy wybór: czy będę zbawiony, czy też nie? I choć w historii byli ludzie, którzy ściągali krzyże, i byli tacy, którzy je wieszali – najważniejsze pytanie brzmi: do której z tych grup ja się zaliczę?
- Szczegóły
- Kategoria: Rozważania niedzielne
Wiara nie każe nam izolować się od innych, szczególnie tych, którzy są nieuczciwi. Owszem, zachęca, aby spotykać się z nimi, ale po to, aby być dla nich solą i światłem, czyli ich nawracać. To ważna misja. Nie wszyscy mogą jej podołać. Bycie uczciwym w środowisku osób nieuczciwych wymaga bowiem heroizmu. Stać na niego tylko ludzi świętych. Lepiej zatem nie prowokować losu. Łatwiej być uczciwym w uczciwym otoczeniu. Jak ćwiczyć się w uczciwości?
Modlitwa jest ważna, ale trzeba współpracować z Bogiem, który chce pomóc w prowadzeniu uczciwego życia. Stąd też trzeba budować uczciwość od wewnątrz, od środka. Przede wszystkim muszę więc nauczyć się myśleć i marzyć uczciwie, budować uczciwe relacje, uczciwą współpracę. Zazdrość, zachłanność i uprzedzenia sprawiają, że trudno odróżnić prawdę od fałszu. Każda informacja, która do mnie dociera, może być nie prawdziwa, dlatego warto ją sprawdzić, zanim przekażę ją dalej.
- Szczegóły
- Kategoria: Rozważania niedzielne
Maryjo, najlepsza z wychowawczyń i nauczycielek, naucz polskich nauczycieli najpierw bycia rozważnymi. Tak jak Ty, niech będą rozważni. Niech dobrze rozeznają, czego i jak uczą, jakie wartości i treści przekazują młodym, jak one kiedyś zaowocują w dorosłym życiu uczniów. Niech będą jak ty, Maryjo, odważni, ale nie własną ludzką odwagą, ale odwagą płynącą z Ducha Świętego i Bożej mądrości.
Niech współcześni polscy nauczyciele mają odwagę wielu pokoleń polskich nauczycieli, którzy w obronie uczniów gotowi byli na największe poświęcenia.
Kochani nauczyciele, modlimy się za was pierwszym dniu kolejnego roku szkolnego. Miejcie miłość i szacunek do dzieci, na wzór Janusza Korczaka, który był z nimi aż do śmierci. Miejcie taką odwagę wiary, jak patronka polskich nauczycieli, błogosławiona Natalia Tułasiewicz, męczenniczka obozów Ravensbrück.
Przypomnijcie sobie swoich niezłomnych nauczycieli, dla których sumienie i wiara, miłość i odpowiedzialność za wychowanie dzieci były ważniejsze niż stopnie awansu, czy niesprawdzone, a często błędne eksperymenty wychowawcze
Konto parafialne: 


