• AccountKonto parafialne: 10 1050 1344 1000 0004 0042 7753

  • Papieska intencja
    Papieska intencja

    STYCZEŃ 2026:

    Intencja powszechna: O modlitwę Słowem Bożym

    Módlmy się, aby modlitwa Słowem Bożym była pokarmem dla naszego życia i źródłem nadziei w naszych wspólnotach, pomagając nam budować Kościół bardziej braterski i misyjny.

  • DOKUMENTY
  • Porządek mszy
    Porządek mszy

    Niedziela:
    5:15, 7:00, 8:30, 10:00, 10:00 (Brzeziny), 11:30, 17:00

    Dni powszednie:
    6:00, 8:00, 18:30


  • Adoracja Najświętszego Sakramentu
    Adoracja Najświętszego Sakramentu

    Wieczysta Adoracja

    Najświętszego Sakramentu

    od poniedziałku do piątku

    od 8.30 do 18.00

  • Odwiedziny chorych

    Odwiedziny chorych odbywają się

    w pierwszy piątek miesiąca od godz. 9.00.

    najbliższe odwiedziny chorych

    odbędą się w piątek, 6 lutego

  • Msze Fatimskie
    Msze Fatimskie

    Msze św. Fatimskie odprawiane są w każdy

    13 dzień miesiąca

    (za wyjątkiem niedziel).

    Porządek: 11.30 różaniec, 12.00 Msza św.;

    po Mszy nabożeństwo.

    Serdecznie zapraszamy!

  • Biuro parafialne
    Biuro parafialne

    Poniedziałek:  Nieczynne
    Wtorek: 17.00-17.30
    Środa: 17.00-17.30
    Czwartek: 8.30-9.15
    Piątek: 8.30-9.15
    Sobota: Nieczynne

    Furta klasztorna:

    Poniedziałek - Piątek:   8:00-12:00 i 14:00-17:00
    Sobota: Nieczynna
  • św. Rita
    św. Rita

    Dzień św. Rity jest celebrowany w każdy 22 dzień miesiąca (za wyjątkiem niedziel)

    Porządek: 18.00 nabożeństwo ku czci św. Rity z czytaniem wybranych losowo poleconych intencji i podziękowań.

    18.30 Msza św. w intencjach czcicieli św. Rity złożonych do skarbony ustawionej przed obrazem św. Rity.

    Serdecznie zapraszamy!

    Najbliższy Dzień św. Rity - 22 maja (czwartek)

  • Ochrona danych osobowych w Kościele

    W związku z wejściem w życie 25 maja 2018r. nowych wytycznych dotyczących ochrony danych osobowych (RODO) odnoszących się także do Kościoła Katolickiego zapraszamy do zapoznania się z niektórymi aspektami praktycznymi.

A A A

W dzisiejszej przypowieści o dłużniku, który poprosił króla o cierpliwość, a „Pan ulitował się nad tym sługą, uwolnił go i dług mu darował” (Mt 18), ukazana jest bardzo ważna cecha człowieka przebaczającego. Jest nią cierpliwość. Franz Kafka pisał przed laty: „Istnieją u ludzi tylko dwa grzechy kardynalne, z których wywodzą się pozostałe: niecierpliwość i opieszałość. Przez niecierpliwość wygnano ich z raju, z opieszałości nie wracają doń. A może istnieje tylko jeden grzech kardynalny: niecierpliwość. Przez niecierpliwość wygnano ich, przez niecierpliwość nie wracają”. Czyż brak cierpliwości do człowieka, który nas skrzywdził, nie jest przyczyną zawziętości i nieprzejednania? Tylko w cierpliwym oczekiwaniu na skruchę i poprawę można wejść na drogę pojednania i przebaczenia. Tyko cierpliwość do bliźniego umożliwia przebaczenie mu aż siedemdziesiąt siedem razy.
Jean Paul napisał w jednej ze swych książek: „Człowiek nigdy nie jest tak piękny, jak wtedy, gdy prosi o przebaczenie lub gdy sam przebacza”. W tym zwięzłym stwierdzeniu kryje się ważna prawda ewangeliczna zawarta zresztą w dzisiejszej Ewangelii. Przebaczanie jest niczym innym jak naśladowaniem samego Boga!

W dzisiejszej Ewangelii można się doszukać przynajmniej dwóch sposobów krytycznego podejścia do siebie. Pierwszy z nich to sakrament pokuty, w którym człowiek weryfikuje swoje sumienie. Częsta i owocna spowiedź otwiera każdego na krytyczne spojrzenie bliźniego. Dzięki pokucie można nabrać dystansu do siebie, zacząć dostrzegać wszystko to, co rani bliźnich. Taki człowiek z pewnością potrafi przyjąć uwagi innych, bo wie, że rozważenie ich przybliża go do Chrystusa Miłosiernego. Jednak mówiąc o nadprzyrodzonych sposobach właściwego podejścia do siebie, nie można zapominać o modlitwie wspólnotowej, bowiem „gdzie są dwaj albo trzej zebrani w imię moje, tam jestem pośród nich” (Mt 18). Modlitwa we wspólnocie otwiera każdego na dar drugiego człowieka, który ma prawo dostrzegać zarówno belkę, jak i drzazgę w naszych oczach.
Istnieje takie ciekawe niemieckie powiedzenie: „Bóg czasami zamyka jakieś drzwi, aby otworzyć na oścież bramę”. Nieraz upomnienie bywa bolesne, a nawet upokarzające, jednak w końcowym rozrachunku otwiera nową perspektywę – bogatsze człowieczeństwo. Pozwólmy się więc upominać. I nie obrażajmy się!

Kościół jest instytucją bosko-ludzką, której Chrystus powierzył władzę kluczy. Złożył je w ręce Piotra i jego następców. Czego dotyczy ta władza? Co Piotr zamyka i co otwiera?
To klucze do świata prawdy objawionej. Klucze pozwalające na wtajemniczenie w bogactwo Pisma Świętego i Tradycji. To klucze do świata dobra i świata zła. Nimi otwiera Kościół świat dobra i miłosierdzia i nimi zamyka świat zła, kiedy nawrócony człowiek go opuści. Te klucze, nad którymi czuwa Piotr, spoczywają w ręku wychowawców. To klucze do świata świętości, którymi Kościół otwiera świat łaski. Czyni to w sakramentach. One spoczywają w ręku kapłana, który konsekruje chleb i rozgrzesza. Czuwa jednak nad nimi Piotr, który jest za nie odpowiedzialny. To klucze dyscypliny kościelnej, czyli prawa obowiązującego ochrzczonych. One zamykają drzwi Kościoła dla tych, którzy są niezdyscyplinowani, i otwierają je tym, którzy chcą prawami tymi żyć. Te klucze spoczywają w rękach biskupów.
Uczeń Chrystusa, należąc do Kościoła, winien znać moc owych kluczy i umieć z nich korzystać. Władzy w Kościele nie da się porównać z żadną inną na ziemi. W nim włada Bóg i On rozliczy kluczników.

Ktoś fantastycznie powiedział: „Postawić swoją modlitwę obok życia, choćby bardzo blisko, to tak jak kłaść drożdże obok ciasta, a klucz obok zamka”. Jeśli mam wypełnić zamysł Boży, jeśli każdego dnia ma się dokonywać wspaniałe arcydzieło, które Bóg przygotował, to moja modlitwa w żaden sposób nie może stać obok życia, nawet gdyby to było bardzo blisko. Ona musi obejmować każdą chwilę! – to wszystko, czym żyję, co stanowi przedmiot moich trosk, niepokojów, wyborów, decyzji i cierpień. Jeśli będzie bowiem stała choć odrobinę obok życia, wtedy nie przyniosę żadnego owocu ani nie wypełni się arcydzieło, które Bóg zamierzył.

Miejmy to bardzo głęboko w sercu. Żeby odtąd żaden dzień w naszym życiu nie był tylko ulotną datą czy nietrwałą kartką z kalendarza, lecz abyśmy go cenili tak, jak oczekuje Jego dawca. Abyśmy każdego poranka dostrzegali, jak ten nowy dzień wydobywa się z otchłani wieków i jaką jest wspaniałą propozycją Bożą skierowaną do serca każdego z nas.

Sposób, w jaki Jezus traktuje kobietę szukającą pomocy, jest na pozór nie do przyjęcia. Nawet uczniowie wydają się być zdziwieni, a może i zawstydzeni, że Mistrz nie chce uczynić zadość jej prośbom... Jak się jednak okazuje, także taka postawa ma sens. Również ta chwila odrzucenia może służyć zbawieniu. Wzbudza jeszcze większą determinację, czyni kobietę nieustępliwą, tak że Chrystus może wreszcie znaleźć w jej sercu to, czego szukał: wiarę - „Niewiasto, wielka jest wiara twoja, niech ci się stanie, jak chcesz".
Warto zatrzymać się przy opowiadaniu, które przynosi nam dzisiejsza Ewangelia, by uczyć się przyjmować wszelkie trudne chwile, w których czujemy się niezrozumiani lub źle przyjęci. Być może są one właśnie po to, byśmy przekroczyli jakąś barierę w naszym życiu, która nie pozwala nam się „usamodzielnić", odrzucić pretensjonalny styl bycia i wziąć sprawy w swoje ręce. Być może są też po to, byśmy zrozumieli, że zanim cokolwiek zrobimy lub inni zrobią coś dla nas, potrzeba po prostu wiary.